Wakacyjne inspiracje – Bułgaria – dojazd

Szepnij słówko
Facebook
INSTAGRAM
Google+
http://maniapodrozowania.eu/bulgaria_dojazd/
E-mail
RSS

Jeśli chcecie poleniuchować, Bułgaria to świetny pomysł na wczasy All Inclusive za niewielkie pieniądze. Zacznijmy od dotarcia na miejsce.

Bułgaria dojazd - Sibiu
Bułgaria dojazd – Sibiu – starówka

Wspaniałe ceny w tym roku oferuje na wczasy Bułgaria. To z pewnością będzie jeden z hitów tegorocznych wakacji. Wspaniałe piaszczyste plaże obmywane wodami ciepłego morza, bardzo bogata baza hotelowa i najniższe ceny w Europie to sprawdzony już przez kilka ostatnich lat przepis tego kraju na wakacyjny sukces. Na wybrzeżu Morza Czarnego znajdziecie mnóstwo obiektów hotelowych usytuowanych w tętniących życiem, pełnych rozrywek kurortach, z których największe i najbardziej znane to Słoneczny Brzeg i Złote Piaski.

Jak się tu dostać? Warszawę od bułgarskiego wybrzeża Morza Czarnego dzieli około 1600 – 1700 km. Ta odległość wystarcza, żeby podróż samolotem, nawet ze wszystkimi odprawami, oczekiwaniami na lotnisku, szykanami bagażowymi, itp. była zdecydowanie najszybszym sposobem dotarcia na miejsce. Lotniska w Bułgarii, które obsługują wybrzeże, Burgas i Warna, są położone około trzydziestu km od hoteli, a więc przejazd trwa około pół godziny. Dodajcie do tego możliwość wylotu w sezonie ze wszystkich większych miast w Polsce, a jasnym staje się, że do Bułgarii najszybciej i najbardziej komfortowo będzie polecieć samolotem. I większość turystów wybiera właśnie ten środek transportu. Samolot ma – przynajmniej dla niektórych – jedną wadę: cenę, która, nawet przy tanim pobycie na miejscu, winduje nam cenę wakacji do ok. tysiąca złotych za osobę minimum. Sposobem na tani wypad do Bułgarii jest przejazd autokarem. Trwa on co prawda ok. 24 godziny (w jedną stronę, z centralnej Polski), ale redukuje nam cenę za wczasy do kilkuset złotych – zmieścimy się nawet w rządowym 500 zł za osobę za tydzień, jeśli dobrze poszukamy.

Co jednak z takimi niespokojnymi duchami, które w czasie wakacji chciałyby zobaczyć coś więcej, niż tylko plażę, bar All Inclusive, lotnisko i hotelowe lobby? Jednym z pomysłów może być podróż samochodem do Bułgarii, gdyż właściwie wszystkie potencjalne trasy z Polski wiodą przez miejsca warte zobaczenia. Generalnie należy obrać kierunek południe – południowy wschód, czyli azymut na przejścia graniczne Gorzyczki, Chyżne, Zwardoń, Cieszyn, Piwniczna lub Barwinek. Z tych dwóch ostatnich kierujemy się na Koszyce, z pozostałych na Budapeszt. Jeśli wybraliśmy wariant wschodni, przez wspomniane Koszyce, dalej nasza trasa wiedzie przez okolice Miszkolca, Debreczyna do Rumunii, do której wjeżdżamy od strony Oradei. Natomiast przy wyborze wariantu biegnącego przez Budapeszt mamy dalej dwie główne możliwości: albo drogę przez Rumunię, czyli kierowanie się na Arad, albo drogę przez Serbię, czyli kierunek Belgrad, Nisz i dalej Sofia. Obie trasy przez Rumunię tylko niewielkimi fragmentami są poprowadzone autostradami, a większość dróg to jednopasmówki prowadzące przez Karpaty. Czyli nie pojedziemy za szybko i, o ile nie utkniemy za jakimś tirem, możemy podziwiać widoki. Natomiast trasa przez Serbię to więcej dróg dwupasmowych, przebiegających przez tereny nizinne, ale tu z kolei musimy wyjechać poza granice Unii Europejskiej (Serbia), co wiąże się z bardziej uciążliwymi odprawami granicznymi. Ale brak paszportu nie wyklucza wybrania tej trasy – przez Serbię, na mocy porozumień międzynarodowych, przejedziemy z dowodem osobistym.

Na terenie Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii obowiązują winiety, które kosztują od kilku do kilkunastu euro za tydzień. Dokładne ceny: Słowacja 10 euro (na 10 dni), Węgry ok. 70 zł (10 dni), Rumunia 3 euro (7 dni) lub 7 euro (30 dni), Bułgaria 5 euro (tydzień). Natomiast w Serbii płacimy za przejazdy autostradą na bramkach. Mimo, że walutą Serbii oficjalnie jest dinar, ceny na autostradowych bramkach podawane są także w euro, można płacić zarówno obiema walutami w gotówce, jak i kartami płatniczymi i kredytowymi.

Jak już wspomniałam, punktów wartych odwiedzenia na każdej z tras jest mnóstwo. Już tuż za granicą Polską na Słowacji napotkamy na malownicze zamki i miasteczka (Zamek Orawski, Banska Bystrzyca, Koszyce, Trencin, itd.), choć dla wytrawnych podróżników takie bliższe destynacje będą pewnie celem na osobny wypad. Droga przez Budapeszt i Serbię to trasa wiodąca przez wielkie miasta, stolice mijanych krajów (Budapeszt, Belgrad, Sofia), i nieco mniejsze: Szeged, Novi Sad, Niś, Płowdiw, i właściwie w każdym pasowałoby spędzić choć trochę czasu, żeby choć pobieżnie „zaliczyć” najciekawsze zabytki.

Rumunia to temat na osobny wypad, i to dłuższy. Po drodze do Bułgarii, jeśli planujecie uwinąć się w dzień – dwa, w Rumunii to zdążycie zobaczyć akurat tyle, żeby sobie „zrobić smaka” na dokładne zwiedzanie. Najbardziej po drodze będą takie miejsca, jak Sibiu, Shigishoara, Brasov, Bran czy Bukareszt, a jeśli jedziecie od strony Miszkolca, to jeszcze Oradea i Cluj-Napoca. Lista jest naprawdę długa i można ją jeszcze porządnie rozbudowywać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *