Wakacyjne inspiracje – Chorwacja – dojazd

Szepnij słówko
Facebook
INSTAGRAM
Google+
http://maniapodrozowania.eu/chorwacja-dojazd/
E-mail
RSS

Chorwacja jest jednym z ulubionych miejsc Polaków na wakacje. Blisko, tanio i ciepłe morze, które uwielbiamy. Do tego prosta, smaczna kuchnia i język miejscowych jakiś taki bliski naszemu – czujemy się w Chorwacji swojsko. Minusem jest brak porządnych piaszczystych plaż – są plaże piękne i zadbane, ale w większości z kamyczkami. Jednak uroda gór ostro wcinających się w fale Adriatyku rekompensuje ten drobny niedostatek. A jeśli ktoś lubi zwiedzać, Chorwacja zapewni mu wrażeń na wiele dni. Słowem – kochamy Chorwację i nie raz zagości ona na naszych łamach. Na początek – dojazd na miejsce.

Chorwacja
Riwiera Makarska

Chorwacja – zacznijmy od dotarcia na miejsce. Z Warszawy do Zagrzebia (stolicy Chorwacji) jest niecałe 1100 km. Co prawda z Zagrzebia nad morze (przyjmijmy w miarę centralnie na wybrzeżu położony Split jako miejsce docelowe dla lepszej orientacji) jest jeszcze ok. 400 km, ale nawet te 1500 km łącznie nie wydaje się takie straszne, kiedy uświadomimy sobie, że większość drogi pokonamy autostradami. Z południa Polski jest oczywiście jeszcze bliżej – ok. 1200 km – i przy sprzyjających warunkach da się pokonać ten dystans za kilkanaście godzin. Trochę mniej optymistycznie sprawy się mają, jeśli spojrzymy na koszty przejazdu: oprócz paliwa przy najszybszym wariancie przejazdu musimy zapłacić za winiety w Czechach, Austrii, Słowenii (razem ok. 200 zł przy tygodniowym pobycie) i za autostrady w Chorwacji ok. 25 EUR. Można także wybrać wariant ekonomiczny i pojechać drogami bocznymi, co pozwoli zaoszczędzić na winietach, ale wydłuży podróż. Za to zobaczymy więcej po drodze.

W samej Chorwacji autostrady, w tym główny szlak biegnący wzdłuż wybrzeża A1, są poprowadzone z dala od morza i niespecjalnie atrakcyjne widokowo. Alternatywą, wolniejszą, ale znacznie ciekawszą widokowo, jest przejazd dawną Jadranską Magistralą, która biegnie nad samym morzem przez całe wybrzeże. To jednopasmowa droga, biegnąca przez wiele turystycznych miejscowości, więc aby nią podróżować w sezonie, trzeba uzbroić się w dużo cierpliwości. Ale widoki wynagradzają wiele.

Jeśli wybieracie się na jedną z wysp, trzeba doliczyć oczywiście bilet promowy, oraz zaplanować starannie czas podróży ze sporym zapasem – w sezonie bywają spore kolejki do odprawy w porcie. Ceny połączeń promowych są bardzo różne i zależą od trasy. Jedna z droższych przepraw, ze Splitu na Hvar, to koszt ok. 42 EUR za samochód plus pod ok. 6,2 EUR za każdą osobę. Za to za rejs na tę samą wyspę, tylko na jej południowy kraniec z malutkiego Drvenika zapłacimy odpowiednio 15 i 2 EUR.

Co prawda Chorwacja od 2013 jest w Unii Europejskiej, dlatego już nie potrzebujemy dodatkowego ubezpieczenia samochodu ani zielonej karty, ale warto się zaopatrzyć w AC uwzględniające naprawy za granicą – Chorwacja niestety już nie należy do krajów tanich, a turysta to łatwy obiekt dla wszelkich naciągaczy. Do kosztów korzystania z samochodu na miejscu musimy też doliczyć opłaty za parking. W miejscowościach turystycznych to może być nawet kilka euro dziennie, parkomaty stoją na każdym rogu. Niewiele jest możliwości uniknięcia tych opłat. Zazwyczaj miejsca parkingowe dedykowane dla gości mają tylko duże hotele i obiekty położone poza miasteczkami, te mniejsze i w miasteczkach, nawet jeśli mają miejsca parkingowe, zazwyczaj jest ich dosłownie kilka i nie wystarcza dla wszystkich gości. Koniecznie trzeba na ten aspekt zwrócić uwagę przy wyborze zakwaterowania. Nie warto parkować poza wyznaczonymi miejscami – kary za parkowanie w niedozwolonych miejscach są drakońskie i policja z upodobaniem ściga łamiących przepisy parkingowe.

Z innych spraw formalnych, o których musimy pamiętać jadąc własnym autem, jest przestrzeganie prędkości, zwłaszcza na autostradach (osobówką dozwolone 130 km/h) – nieoznakowane wozy policyjne pojawiają się często, a turyście bez znajomości języka zazwyczaj ciężko dyskutować z policjantem i grzecznie płaci mandat. Z jazda po spożyciu alkoholu jest podobnie, jak w Polsce – dopuszczalny limit to 0,5 ؉ w wydychanym powietrzu. Nie zapomnijcie też o kamizelkach odblaskowych, trójkącie i apteczce – czyli wszystkim, co i tak wozicie po Polsce i krajach ościennych. Jak widać, nic strasznego. A w zamian macie możliwość swobodnego poruszania się na miejscu i dotarcia do tych wszystkich pięknych miejsc, o których innym razem.

Alternatywą dla własnego samochodu jest autokar i samolot. Jak zawsze przy transporcie zorganizowanym, jeśli chcemy zobaczyć coś poza hotelem i miasteczkiem, w którym się znajduje, jesteśmy zdani na wycieczki kupowane na miejscu lub wynajęcie samochodu – a to dodatkowe koszty. Chorwacja jest w ofercie wielu biur podróży, wiele z nich oferuje przejazd autokarem – tą samą trasą, którą wybieramy jadąc samochodem. Czas przejazdu się zatem nie skróci, wręcz przeciwnie, dojazd z południa Polski autokarem to ok. 18 godzin. Za to autokar jest zdecydowanie najtańszy – za przejazd w dwie strony zapłacimy w granicach 350 – 400 zł od osoby, razem z pobytem w apartamencie (bez wyżywienia) jesteśmy w stanie zamknąć się w tysiącu złotych za osobę za 9 dni. Największe biura podróży (Itaka, Rainbow, Neckermann) oferują także Chorwację samolotem z przelotem z lotnisk w całej Polsce. Lot do Dubrownika lub Splitu trwa ok. dwie godziny, więc nawet doliczając czas potrzebny na transfer na miejscu będziemy na wakacjach w kilka godzin. To jednak także opcja najdroższa – w sezonie ceny zaczynają się od ok. 1700 zł/os. za tydzień (bez wyżywienia). Jak głosi popularne ostatnio powiedzonko – „kto bogatemu zabroni..?” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *