Włochy, czyli jak przyjemne mogą być stereotypy

Szepnij słówko
Facebook
INSTAGRAM
Google+
http://maniapodrozowania.eu/wlochy-przyjemne-stereotypy/
E-mail
RSS

Włochy – to słowo wywołuje od razu ciąg skojarzeń. A jakby tak, nie zważając na nic, zanurzyć się w nich i po prostu spędzić czas przyjemnie?

Włochy

Przy wyjazdach do Włoch często pojawiają się dwa scenariusze: albo mamy długaśną listę zabytków do zwiedzenia i super mocno napięty plan, albo zamykamy się w obszarze hotel – plaża i nie wychylamy zza niego nosa. Chociaż ostatnio coraz więcej osób zaczyna planować włoskie wakacje tak, żeby bez pośpiechu zasmakować danej okolicy, często dosłownie, i ją dobrze poznać. My namawiamy do połączenia wszystkiego po trochu i do odrzucenia obawy przed stereotypami. Ba, wręcz namawiamy do podążania stereotypowymi ścieżkami!

Inne kraje w turystycznej świadomości też są pełne gotowych klisz, ale te włoskie wydają się szczególnie szeroko rozpowszechnione i trwałe. W dużej mierze nasze klisze są oparte na starych filmach – Włochy mocno zaistniały w kinematografii światowej już w latach sześćdziesiątych XX w. Taką Grecję czy Hiszpanię film odkrył dopiero w ostatnich dekadach. Przyznajcie się, ilu z Was na samo słowo „Włochy” pojawia się w wyobraźni Anita Ekberg kąpiąca się w Fontannie di Trevi? Samej kąpieli nie polecamy – wysoki mandat, brudna woda i tłumy wokół. Ale jest kilka rzeczy, które sprawią, że wakacje we Włoszech to będzie prawdziwe „dolce vita”. Taki subiektywny wybór naszych italskich stereotypowych perełek …

Kawa

Szybkie espresso po południu na stojąco przy barze. Albo kremowe cappuccino śniadaniową porą. Na temat włoskiej kawy znajdziecie mnóstwo informacji i porad. Nasza jest jedna: usiądźcie na chwilę przy stoliku na gwarnym placu lub stańcie przy barze w zatłoczonej kafejce, i pijąc doskonały napój wsłuchajcie się w otoczenie. Częścią wyjątkowego smaku włoskiej kawy jest naszym zdaniem atmosfera, w jakiej się ją pije!

Wino

Oczywiście można udać się w podróż po winnicach Toskanii i skupić na degustacjach, i na pewno będzie to fascynująca wyprawa. Ale nawet jeśli nie znacie się na winie i jedziecie na rodzinne wakacje do Włoch po raz pierwszy, nie strońcie od lampki do kolacji. Choćby i domowego sikacza, czyli vino della casa. Bez obaw, podane do dobrej kolacji we włoskiej knajpce będzie Wam smakować! I ta atmosfera!

Lody

Podobno włoskie są najlepsze. Dziesiątki smaków do wyboru, owocowych – w typie sorbetu i na bazie śmietany – w odmianach orzechowych, czekoladowych i wielu innych. Co wyróżnia włoskie lody? Wg nas to, że każdy smak jest tak bogaty i pełny, że wydaje się, że składniki do jego zrobienia wyciśnięto do ostatniej kropli. I znów – miejsce i czas, gdzie je jemy – palące włoskie słońce i upał na pewno dodają nam na lody apetytu.

Boczne uliczki

Zastanawialiście się, jak to jest, że błądząc po włoskim mieście, nawet z dala od zabytków, prawie wszystkie widoki powalają malowniczością? A to odrapane drzwi obrośnięte bluszczem, a to stary skuter na tle kolorowej ściany, a to misa z kwiatami na marmurowych schodach… Co boczna uliczka, to coś, co można uwieczniać i wysyłać jako pocztówkę. Nasza rada: nie rozstawajcie się z aparatem i pstrykajcie. No i nie omijajcie bocznych uliczek.

Zabytki

No, dużo ich. Trudno jechać do Włoch i nic nie zwiedzić. Pewne punkty (jak Fontanna di Trevi czy Koloseum) po prostu trzeba odhaczyć. Proponujemy, żebyście – po zaliczeniu pozycji obowiązkowych – spróbowali znaleźć coś mniej znanego. Jest szansa, że będą się tam kłębić mniejsze tłumy i obejrzycie w spokoju. I odkryjecie ten zabytek dla siebie – jakieś małe muzeum, kaplica w bocznej nawie, ruiny na uboczu. Małe COŚ, co zostanie Wam w głowie i sercu bardzo długo. Jak na przykład rzymska mozaika z gołębiami w Muzeach Kapitolińskich – jak już jesteśmy w Wiecznym Mieście. Przyjrzyjcie się, jakich kamyczków użyto, żeby ją ułożyć…

Jedzenie

Oj, to oczywiste – będąc we Włoszech jedzcie jak Włosi i włoskie potrawy. Idźcie na pizzę, nie do MacDonald’s, i nie domagajcie się schabowego. Wy będziecie szczęśliwi i najedzeni, i nikogo nie będziecie wkurzać. Minus tego jest taki, że po powrocie osiedlowa pizza przestanie Wam smakować.

Reasumując – stereotypy nie są złe i czasem warto za nimi podążać. Ale najważniejsza jest autentyczność – bez niej to wszystko będzie miało smak chińskiego plastiku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *